poniedziałek, 26 lutego 2018

Za górami za lasami projektuję

Przedstawiam mój mały szkicownik.
Na początku nie byłam do niego przekonana.
A dostałam rok temu na urodziny od siostry :)
Zawsze szkice robiłam na kartkach, rysowałam i chowałam gdzieś po książkach.
Zeszyt dorwałam w tym roku i postanowiłam, że przerobię go po Iwakkiemu :P
Okładka powstała z tkaniny tapicerskiej.
Wszyłam kolorowe lamówki a na środek przykleiłam motyla,
aby przekonać się do koloru pomarańczowego.
Do okładki wszyłam ozdobną gumkę aby zeszyt był zamknięty na gumkę.





Z czasów szkolnych kiedyś tak malowałam książki.
( Mój bunt artystyczny trwał od podstawówki :))
A tu zaszalałam, mój pseudonim artystycznym Iwakki.


Notes Fashion niestety ma minus zaczął mi pękać :(
Chyba za dużo rysuję i otwieram ciągle ten notes.


Wcześniej moje szkice robiłam na kartkach A4 
ale tylko wtedy kiedy chodziłam do szkoły mody.
A potem dałam sobie z tym spokój, za dużo czasu na tym traciłam.
W momencie kiedy skupiłam się na konstrukcji, teraz dla mnie wystarczy szkic.
Wiem o co mi chodzi i czego oczekuję od projektu.
Mam jeszcze osobny szkicownik tam zbieram wycinki,
próbki tkanin, luźne kartki, szkice na brudno, wymiary, 
wykroje opracowane w skali 1:4 czy odszyte małe prototypy :)
Można zobaczyć go tutaj:


Bywały takie projekty że, moja wyobraźnia przerosła moje oczekiwania co do konstrukcji :)
Kiedy nie znałam konstrukcji fantazja robiła swoje a jak ją poznałam, zamykam te szkice,
traktuje je jak demony z mojej wyobraźni :)
Rety ile tego mam a zostawiam to wszystko, kto wiem może do tego wrócę.


Obecnie projektuję i tworzę ( spokojne projekty :))
Ten projekt jest już zrealizowany, po konstrukcje i szycie własne.
W szkicowniku wykorzystuję próbki materiałów.
Sklejam wszystko i sprawdzam czy podoba mi się moja wizja.
Taką metodę kiedyś wykonywałam w Szkole Zawodowej  / ZSZ odzieżowa.
Kiedyś nie było gotowych szkiców sylwetek.
Wszystko wykonywałam od podstaw i tak tworzyło się swoją kolekcję.


A tutaj tworzy się sukienka z tkaniny "wściekły" róż i czarne groszki :)
Tkanina została płukana 4 x w kwaśnej wodzie.
Ciepła woda i troszkę octu puścił kolor z tkaniny i tkanina nie farbuje.
Przeszła prasowanie, spalanie próbki aby sprawdzić z jakiego włókna powstała tkanina.
Niestety włókno syntetyczne, poliester :(
Tkanina gotowa do krojenia i szycia ale najpierw opracowanie własnej konstrukcji.
A premiera hmmm ... pewnie lato.


U mnie za oknem zima - 19 
a tworzę kolekcją na lato-wiosna 2018
Siedzę sobie cichutko za górami, 
za lasami i małymi krokami tworzę
własną wizję na ten sezon.


Sukienka z dzianiny w orchidee połączona z szyfonem jest skończona.

Ja uciekam tworzyć dalej a Was zapraszam na Instagram.
A dla tych, którzy nie posiadają Instagram proszę o cierpliwość.
Ja nie spieszę się w realizacji, nie lubię presji a tam gdzie jest presja nic nie wychodzi.
Wszystkie projekty zaprezentuję na moim blogu,
teraz potrzebuję ciszy i czasu na realizację.
Mam nadzieje, że pozytywnie Was zaskoczę.

Pozdrawiam i do zobaczenia Ewa Iwakki.

15 komentarzy:

  1. Wow, pełna profeska! Taki szkicownik genialna sprawa. Sama musze sobie zorganizować coś w tym temacie, bo swoje sweTwory rysuję na przypadkowych karteluszkach i je gubię, a szkoda, bo tam mam oposy ile oczek, ile rzędów, co i jak. I nigdy nie udaje się odtwoarzyć 1:1 kolejnego modela. Wyklejanie tkaniną świetne też! I wogóle uwielbiam Twoje zaangażowanie w proces twórczy i swoją pasję!!! (i też tak podpisywałam książki, zwłaszcza podręczniki na nudnych lekcjach w szkole) ;) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisy - miało być ;)))

      Usuń
    2. Dziękuję :) Ten szkicownik to dla mnie skarbnica wiedzy :) Jakbym tak go zgubiła to jakiś pasjonat byłby szczęściarzem a tam w środku moje tajemnice zawodowe :) W środku mam artystyczny armagedon, zapiski, jakieś kreski, kleksy itp. :P Tak właśnie wygląda cały mój proces w tworzeniu, wszystko przemyślane, nie robię niczego szybko to zawsze kończyło się u mnie porażką w efekcie końcowym. Co do podpisywania książek, zeszytów to dosłownie wszędzie miałam jakieś rysunki, szkice, dziwne opisy a lekcje były tak nudne, że rysowałam w nich z nudów. A kończyło się to zawsze 1 w zeszycie, uwagami od nauczycieli. Jedyny przedmiot który szanowałam i był zeszyt wycackany z plastyki :) Nauczycielka potrafiła zainteresować uczniów.

      Usuń
  2. Świetny ten szkicownik, piękne rysunki ja kiedyś próbowałam rysować takie sylwetki nawet jeszcze gdzieś leżą w domu, a jakimi kredkami rysujesz bo niektóre wyglądają jak malowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Taki szkicownik to podręczna pomoc jak ma się jakąś tam wizje :) Kiedyś zakupiłam takie profesjonalne kredki do malarstwa w Holandii, ponad 80 kolorów. Nie wiem jaka firma wywaliłam opakowanie i kredki trzymam w pudełku po perfumach :P
      Mam je już 8 lat. A mam jeszcze kredki 1998 r. kosztowały mnie 11 zł z czasów jeszcze szkoły i to są aquarell. Kiedy pokoloruję coś mogę namoczyć pędzel i nagle mam farby :) Tej firmy już nie ma, jakaś firma z Czech. A może są takie na rynku, nie wiem. Ja maluje na tym co mam :)

      Usuń
  3. Dla mnie bomba:)
    ja niestety nie mam reki do rysunków wiec moje wizje nie nadają sie do pokazania:)
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne projekty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że podoba się moje rysunki itp.
      Pozdrawiam i pozostaje mi zaprosić do śledzenia moich projektów :P

      Usuń
  4. Wspaniale prezentują się Twoje projekty, ja insta nie posiadam i cierpliwie poczekam gdy je zrealizujesz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dlatego staram się pokazywać moje prace tutaj, na Facebook itp. Szanuję i rozumiem a nie każdy jest wszędzie i dlatego potrzebuję czasu aby dany projekt zrealizować gdzie proces jest dość długi aby opracować wykrój a gdzie jeszcze szycie :) Pozostaje mi aby zaprosić i śledzić cierpliwie mój blog. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Mam nadzieje, ze kiedys wrocisz do tych czarno-bialych projektow, bo sa swietne ... no, bardzo mi sie podobaja. Moze powinnas zapomniec lekcje konstrukcji, moze warto zaczac szukac swoich wlasnych rozwiazan, zaczac myslec 'out of the box' - takie nastawienie nie gwarantuje sukcesu, ale czasami daje swietne rezultaty. Co masz do stracenia? Zycze powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję :). Wiesz co, kiedyś pracowałam i zawodowo rysowałam na okrągło ponad 100 rysunków tygodniowo. Miałam dość i odechciało mi się rysować. Może kiedyś wrócę do tego stylu rysowania. Bardzo żałuję że, podjęłam się takiej pracy. Tak samo jak szycie na szwalni może zabić zamiłowanie do krawiectwa. Choć wiadomo szwaczka a krawcowa to dwa inne zawody :) Swoje rozwiązania mam nawet sporo :) Dziękuję za pomysły - Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Pełen profesjonalizm :) A jakie piękne szkice, zazdroszczę talentu, ja nigdy nie umiałam rysować jakoś miałam do tego dwie lewe ręce. Zdecydowanie wolę szyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)Ja również wolę szyć a najpierw muszę jakoś tak naszkicować to co mam w mojej głowie aby potem nie pomylić się w opracowaniu konstrukcji :P Moje rysunki to bazgroły aby tylko zanotować moją wyobraźnie.

      Usuń
  7. Super mieć swoje pomysły w jednym miejscu:) Świetne rysunki! podziwiam umiejętnosci szkicowania:) - Ja to co najwyżej bryły umiem naszkicować;P
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie - Iwakki